Lora Szafran - Sekrety Życia Według Leonarda Cohena
Lora Szafran to jeden z najciekawszych głosów polskiej sceny jazzowej i zarazem niespokojny duch, któremu zawsze mało nowych artystycznych wyzwań. Współpracowała m.in. z formacjami Walk Away, New Presentation i Swing Orchestra Cracow oraz zespołami Jana Ptaszyna Wróblewskiego i Włodzimierza Nahornego, a u boku Mieczysława Szcześniaka czy w ramach tria Big Stars flirtowała z ambitnym popem. Śpiewała Chopina (w 1994 roku, kiedy nie było to ani takie modne, ani tak opłacalne jak dzisiaj), piosenki Wasowskiego i Przybory (z Januszem Muniakiem) oraz wiersze Jarosława Iwaszkiewicza (z Włodkiem Pawlikiem). Podbijała serca i zdobywała nagrody od Opola i Sopotu po Los Angeles. Tym razem umiłowanie muzycznych przygód rzuciło ją w objęcia Leonarda Cohena…
"Dlaczego nie? Czemu nie pokazać go na nowo? Jestem babą, mam inne podejście do śpiewania, korzystamy z innego instrumentarium, więc to na pewno inaczej zabrzmi" – odpowiada Lora Szafran, pytana o powody powstania "Sekretów życia według Leonarda Cohena". Albumu, który choć brzmi nowocześnie, w pewnym sensie pozwolił jej na sentymentalną wyprawę w przeszłość. – "Jestem przedstawicielką pokolenia, które poznało go w liceum – spotykaliśmy się w Krośnie, świeczka, winko rumuńskie albo węgierskie, i słuchaliśmy Cohena lub Grechuty…"
Rezultat? Płyta, która – jak twierdzi Lora – na pewno nie jest jazzowa, za to ponad wszelką wątpliwość szczera. Wierna oryginałom, ale zarazem ukazująca te piosenki w zupełnie nowym świecie. Nie mieliście pojęcia, że twórczość Leonarda Cohena kryje jeszcze takie sekrety…


