Radio Niepokalanów

Dziś jest czwartek, 17 maja 2012 roku
Imieniny: Brunona Paschalisa

O. Damian na spotkaniu z Prezydentem RP

  • PDF

7 lutego w Sochaczewie gościł Prezydent RP Bronisław Komorowski. Jego wizyta to odpowiedź na zaproszenie wystosowane przez burmistrza Sochaczewa Piotra Osieckiego oraz prezesa Powiatowej Izby Gospodarczej Zbigniewa Bogdana. W spotkaniu uczestniczył także wicedyrektor Radia Niepokalanów - O. Damian Karczmar.

prezydentprezydentprezydentprezydentprezydentprezydentprezydentprezydentprezydent

fot. Andrzej Smyczek, Ziemia Sochaczewska

W hotelu Chopin na Prezydenta czekało ponad 100 gości, w tym reprezentanci samorządu miejskiego, powiatowego, wójtowie okolicznych gmin, Honorowi Obywatele Sochaczewa, reprezentanci kilkunastu firm zrzeszonych w Powiatowej Izbie Gospodarczej, prezesi największych firm z terenu miasta i powiatu, szefowie powiatowych komend straży i policji, reprezentanci środowiska kultury, sportu i organizacji pozarządowych. W spotkaniu wziął też udział Wojewoda Mazowiecki Jacek Kozłowski, a relacjonowało je kilkunastu dziennikarzy prasy lokalnej i regionalnej oraz oddelegowanych do obsługi wizyty przez PAP, TVP, TVN24, POLSAT, Gościa Niedzielnego itd.

Prezydenta w gościnnych progach hotelu powitali wspólnie burmistrz P. Osiecki oraz prezes Powiatowej Izby Gospodarczej. To oni chwilę później wygłosili krótkie wystąpienia nawiązując w nich do historii miasta, dokonań jego obywateli, wyzwań stojących przed samorządami i przeszkód, na jakie systematycznie natrafiają władze miast, gmin i powiatów. Piotr Osiecki wspominając trudne dzieje Sochaczewa zaznaczył, że miasto zawsze podnosiło się ze zgliszczy, bo ma wspaniałych mieszkańców. Podnosiło się dzięki ich ofiarności, dzięki ich pracowitości. To oni, Panie Prezydencie, są największym bogactwem Sochaczewa . Burmistrz dodał też, że Sochaczew był i jest prężnym ośrodkiem miejskim, integrujących mieszkańców powiatu, tymczasem głośno mówi się o planowanej likwidacji czy przekształceniu tak ważnej dla powiatu instytucji jak Sąd Rejonowy. Ponieważ współgospodarzem spotkania była Powiatowa Izba Gospodarcza naturalnym było, że wiele mówiono też o aktywności polskiego biznesu, oczekiwaniach małych i średnich firm wobec elit rządzących.

Po części oficjalnej był czas na rozmowy kuluarowe z gośćmi. Prezydent podszedł do każdego gościa, by przywitać się i zamienić choć dwa zdania. Rozmawiano o problemach przedsiębiorców, wyzwaniach stojących przed samorządami, bolączkach gmin ale też o wielkich sukcesach związanych choćby z wykorzystaniem strumienia środków unijnych.

WYSTĄPIENIE BURMISTRZA PIOTRA OSIECKIEGO

Szanowny Panie Prezydencie,;
W imieniu nas wszystkich tutaj zgromadzonych, w imieniu wszystkich mieszkańców Sochaczewa witam serdecznie na gościnnej ziemi sochaczewskiej. Witam w naszej małej Ojczyźnie.
Po raz pierwszy w historii III Rzeczypospolitej Prezydent kraju odwiedza nasze miasto. Ostatnia wizyta Prezydenta kraju w naszym mieście miała miejsce 7 czerwca 1928 roku. Tak jak tamta wizyta, na pewno i ta zapisze się na stałe w historii miasta, historii liczącej kilka stuleci, historii zawierającej w sobie wydarzenia doniosłe, świadczące o tym, jak ważne miejsce w dziejach Mazowsza odgrywał Sochaczew. Przypomnę, że w 1377 roku książę Mazowiecki Siemowit III po raz pierwszy wydał Statuty Mazowieckie. Nasza historia zawiera również momenty tragiczne, tak jak chociażby te z czasów I wojny światowej, gdy podczas działań wojennych Sochaczew został zniszczony w 90%, a miasto praktycznie przestało istnieć. Z wielkim trudem zostało odbudowane, potem nastąpiła II wojna światowa, trzydniowa bohaterska obrona, kolejne zniszczenia... Ale za każdym razem to miasto podnosiło się ze zgliszczy. Podnosiło się, bo ma wspaniałych mieszkańców. Podnosiło się dzięki ich ofiarności, dzięki ich pracowitości. To oni, Panie Prezydencie, są największym bogactwem Sochaczewa.

Teraz, w III Rzeczypospolitej, sochaczewianie są cenionymi pracownikami między innymi firm międzynarodowych zlokalizowanych w Sochaczewie lub jego okolicach. Panie Prezydencie, na tej sali są prezesi i dyrektorzy tych firm. Na tej sali są również prezesi i dyrektorzy naszych sochaczewskich firm, które powstawały na początku ubiegłego stulecia. Na tej sali są również przedsiębiorcy, właściciele firm, które stworzyli praktycznie od zera - dzięki swojej pracy, wysiłkowi ich współpracowników. Te firmy odnoszą znaczące sukcesy w działalności gospodarczej. Na tej sali są Honorowi Obywatele Sochaczewa, są też moje koleżanki i koledzy samorządowcy na czele z panem Starostą i Radnym Sejmiku Wojewódzkiego. Są wśród nas także przedstawiciele organizacji pozarządowych; dyrektorzy szpitala, placówek kulturalnych, oświatowych i sportowych. To oni wszyscy swoją codzienną pracą przyczyniają się do rozwoju tego miasta. To oni wszyscy są solą tego miasta.

Panie Prezydencie;
Od 1990 roku, dzięki reformie samorządowej sochaczewianie stali się faktycznymi gospodarzami Sochaczewa. Zaczęliśmy nadrabiać stracony czas. Patrząc z perspektywy tych prawie 22 lat widać, jak wiele udało nam się dokonać, jaką zasługę w tych sukcesach mają ci, którzy przez wszystkie te lata na rzecz tego samorządu pracowali. Mam na myśli radnych Rady Miejskiej wszystkich kadencji, mam na myśli wszystkich burmistrzów, dlatego w obecności Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej chciałbym im wszystkim za tę pracę serdecznie podziękować.

Nadal podejmujemy wielkie wyzwania. Wielkim wyzwaniem jest dla nas największa inwestycja w historii miasta, inwestycja z wykorzystaniem środków unijnych, jaką od kilku miesięcy realizujemy: Poprawa Gospodarki Wodno – Ściekowej. Inwestycja ta przekracza nasz jednoroczny budżet. Nasze miasto się zmienia.

Niestety obserwujemy też niepokojące zjawiska. Dla nas samorządowców takim zjawiskiem jest przekazywanie zadań samorządom bez przekazywania pieniędzy na realizację tych zadań. To zjawisko połączone z kryzysem, z jakim mamy do czynienia powoduje, że zaczyna to niebezpiecznie wpływać na naszą sytuację finansową, ogranicza przede wszystkim nasze możliwości inwestycyjne. Niepokój budzą w nas działania ograniczające istnienie w Sochaczewie instytucji ważnych, instytucji życia publicznego takich jak chociażby Sąd Rejonowy. A przecież Sochaczew to miasto, które od zawsze było bardzo ważnym ośrodkiem administracyjnym. Już w 1221 roku była tu siedziba kasztelana. Nasz wielki rodak, błogosławiony Jan Paweł II, pięknie zdefiniował rolę samorządu mówiąc, że siła państwa, jego rozwój, zależą w dużej mierze od sprawnej i mądrej pracy samorządu, tak aby dla wszystkich w domu ojczystym starczyło chleba i żeby nikt nie czuł się zagubiony. Staramy się być wierni temu przesłaniu, sprawnie, mądrze i sprawiedliwie kierujemy tym samorządem.

Panie Prezydencie jeszcze raz dziękuję za dzisiejszą wizytę. Witam w naszej małej ojczyźnie!

WYSTĄPIENIE PREZESA POWIATOWEJ IZBY GOSPODARCZEJ ZBIGNIEWA BOGDANA

Szanowny Panie Prezydencie, chciałbym w imieniu Powiatowej Izby Gospodarczej, a także wszystkich obecnych przedsiębiorców, powitać Pana na ziemi sochaczewskiej. Jest nam niezmiernie miło, że w natłoku licznych obowiązków znalazł Pan czas, by spotkać się z nami. Część z obecnych na sali przedsiębiorców należy do Powiatowej Izby Gospodarczej, którą mam zaszczyt reprezentować.

Powiatowa Izba została utworzona w 2005 roku, jednak jej korzenie sięgają wcześniejszych lat, gdyż już w 1990 roku po przemianach ustrojowych przedsiębiorcy zrzeszyli się po raz pierwszy, a dalej poprzez różne transformacje powstała ostatecznie Powiatowa Izba Gospodarcza. Nasza Izba liczy około 70 członków reprezentujących różne branże w tym usługowo – produkcyjne, transportowe i handel. Ogółem przedsiębiorstwa zrzeszone w Izbie zatrudniają około 2000 pracowników. Chciałem zaznaczyć, że Sochaczew to małe zagłębie transportowe ponieważ tutaj, w ramach transportu międzynarodowego, funkcjonuje bardzo wiele firm. Mamy tu dziś na Sali prezesa Międzynarodowego Zrzeszenia Transportu Drogowego Jana Buczka. Większą firmą z tej branży, jest TRAMEX Mirosława Kaczorowskiego. Warto odnotować także kilka innych firm zrzeszonych w Izbie, to m.in. Energop, który realizuje różnego rodzaju zamówienia systemów rurowych głównie dla przemysłu naftowego, zatrudnia dużą grupę ludzi, około 350 osób. Poza tym w naszej Izbie działają również firmy związane z handlem, produkcją a wśród tych większych chciałbym wymienić PSS Społem, który od wielu lat świetnie daje sobie radę na tym rynku, buduje piękne obiekty handlowe, modernizuje sklepy poprawiając estetykę miasta. Działa duża hurtownia CARMEN, działają Zakłady Mięsne KUZNOCIN oraz sieć sklepów TOP MARKET.

Działamy na rzecz szeroko pojętej integracji środowiska przedsiębiorców, występujemy do władz z różnymi sprawami, rozmawiamy na temat podatków, lokalizacji inwestycji, pomagamy również w pozyskiwaniu środków unijnych. Swego czasu funkcjonował przy Izbie punkt konsultacyjny PARP-u, spotykaliśmy się z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego, rozmawialiśmy na temat środków unijnych, programów które mają się pojawić, uczyliśmy jak sięgnąć po dotacje, jak je rozliczyć. Jako Izba organizujemy wiele spotkań i konferencji, wydajemy informatory gospodarcze w tym również informator „Jak zakładać działalność gospodarczą”.

Co my jako przedsiębiorcy dajemy miastu, temu środowisku? Przede wszystkim tworzymy miejsca pracy, mamy jako małe i średnie firmy swój udział w tworzeniu produktu krajowego brutto,  a w skali całego kraju jest to ponad 60%. Podtrzymujemy w miarę wysoki rozwój gospodarczy w kraju o czym bardzo często się mówi i cieszy nas, że politycy o tym nie zapominają. Poza tym lokalnie wspieramy wiele przedsięwzięć, pomagamy różnym instytucjom.

Jakie problemy stoją przed przedsiębiorcami działającymi na naszym terenie? Te problemy w zasadzie nie różnią się specjalnie od tego, co się dzieje w skali całego kraju, a więc niespójne prawo, rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej chociażby ostatnio podniesiona o 2% składka rentowa, rok wcześniej podwyższona składka podatku VAT, rosnące koszty energii i centralnego ogrzewania oraz ceny paliw do samochodów, do transportu, co znacznie zmniejsza opłacalność funkcjonowania firm transportowych. Następuje również niekontrolowany rozwój sieci handlowych. Nikt nie zwraca na to uwagi, że np. Biedronka ma dziś 1900 sklepów, a zapowiada, że w 2015 roku będzie mieć 3000. Sieci handlowe typu Kaufland, Tesco, Carefour wchodzą w coraz mniejsze powierzchnie, wchodzą w osiedla, w małe miejscowości. Nasi przedsiębiorcy są wypychani w coraz mniej ścielone marginesy, gdzie mogliby się realizować. Jest to na pewno duży problem. Oczywiście tych barier można by wymieniać dużo. Adresatem moich słów nie powinien być Pan Prezydent, ale skoro Pan Prezydent jest wśród nas, chcemy Pan zapoznać z tymi problemami.

Pomimo tych przeszkód próbujemy sobie radzić. Różnie to bywa w różnych branżach, jedna radzi sobie lepiej, inne gorzej, ale nawet jeżeli jest ciężko, to staramy się być po prostu przedsiębiorczy, szukamy różnych rozwiązań. Na jak długo starczy nam sił – nie wiem.

Szanowny Panie Prezydencie, serdecznie dziękuję, że zechciał Pan wysłuchać mnie i przybyć na to spotkanie. Chciałbym się zwrócić do Pana - może uda się wpłynąć na poprawę prawa i całego otoczenia działalności gospodarczej, by było przede wszystkim bardziej przejrzyste i bardziej sprzyjające rodzimym przedsiębiorcom, aby to życie przedsiębiorcy również dawało chwilę bardziej znośne. Dziękuję.

WYSTĄPIENIE PREZYDENTA RP BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO

Szanowny Panie Wojewodo; Panie Burmistrzu, Panie Prezesie, Drodzy Państwo;
Ja mam nadzieję, że życie jest znośne, nie tylko przedsiębiorców, ale i wszystkich mieszkańców ziemi sochaczewskiej. Jestem przekonany, że wszyscy widzimy ogrom zmian, które się dokonują na naszych oczach, także naszymi rękami, które prowadzą Polskę do zdecydowanie dobrej przyszłości. Dzisiaj możemy z dumą podkreślać, że Polska rozwija się szybciej, a więc lepiej od wielu innych krajów europejskich. Jestem przekonany, że widzą to także tutaj w Sochaczewie i że wszyscy mamy świadomość udziału w jakiejś wielkiej, wielkiej przemianie.

Wspomniał Pan burmistrz, że mój wielki poprzednik prezydent Mościcki był tu w latach dwudziestych. To dla mnie dobra wiadomość, bo przyjemnie jest nawiązywać do postaci historycznej, postaci która był symbolem polskich marzeń o nowoczesności w okresie międzywojennym. Mościcki był inżynierem, praktykiem gospodarczym, człowiekiem zaangażowanym w budowanie podstaw ekonomicznych przyszłości Polski i to było środowisko, pokolenie ludzi, którzy marzyli i próbowali te marzenia realizować. Od marzeń o szklanych domach po marzenia o nowoczesności, poprzez Gdynię, COP czy Zakłady Azotowe, w których dyrektorem był późniejszy prezydent Mościcki.

Myślę, że stoimy w obliczu podobnych wyzwań i podobnych marzeń, tylko że współczesna  Polska ma większą szansę na ich zrealizowanie, bo przecież wolna Polska trwała w okresie międzywojennym mniej niż 20 lat. Funkcjonowała też w o wiele trudniejszych warunkach. My jako pokolenie, które doczekało, wywalczyło zmianę w Polsce, zmianę ustroju gospodarczego i politycznego, może już z dumą mówić, że Polska cieszy się zmianą mechanizmów zarządzania, mechanizmów gwarantujących rozwój tak jak w reszcie cywilizowanego i zamożnego świata, czyli świata zachodniego. Cieszy się już od ponad 20 lat. Możemy z dumą mówić – doczekaliśmy już owoców. To jest rzecz niebywała, jak się jeździ po świecie i dowiaduje, że Polska jest absolutnym wzorcem, marzeniem dla wielu innych nacji, wielu innych państw, także wielu innych przedsiębiorców z innych krajów europejskich.

Oczywiście są problemy, są kłopoty, są trudności, ale w moim przekonaniu Polska zachowuje jako kraj, a więc także i w skali pewnie każdego przedsiębiorstwa – zdolności konkurencyjne. Oczywiście przedsiębiorców ma prawo boleć zwiększenie składki rentowej, ale pamiętajmy, że koszty pracy w Polsce są niższe niż w absolutnej większości krajów europejskich, a to buduje także szansę na przyciągniecie kapitału i na skuteczne konkurowanie z innymi. Tak jest ten świat zbudowany, że musimy się uczyć konkurowania, musimy mieć odwagę stawania w szranki i podejmowania konkurencji z innymi. Polacy sobie z tym świetnie radzą. Polskie firmy konkurują skutecznie nie tylko w Polsce, ale konkurują skutecznie także na rynkach europejskich. Z największą przyjemnością słyszę na przykład od naszych sąsiadów z Niemiec, jak ci narzekają, że firmy polskie zajmują liczącą się część rynku na przykład żywności przetworzonej. To świadczy o tym, że potrafimy być dynamiczni i wykorzystywać swoje szanse.

Tu w Sochaczewie widać, że Państwo uchwycili w porę tę szansę – pomimo trudności, pomimo kłopotów, pomimo tych wszystkich problemów. Wydaje się, że pewne przekleństwo dziejowe mamy za sobą, bo przecież przekleństwo dziejów polskich polegało na tym, że nie miała szans na kontynuację praca pokoleń. Nie było szansy na spokojny rozwój, to co stanowi przecież podstawę zamożności i stabilności najbogatszych i najpotężniejszych krajów świata zachodniego.

Muszę się Państwu przyznać do uczucia zazdrości, które mną przez wiele lat targało, gdy jechałem gdzieś do krajów Europy zachodniej i widziałem, że stoją w obliczu czegoś, czego Polska nie doświadczyła od dłuższego czasu, że praca pokoleń się nawarstwia, uzupełnia, że gromadzi się ten potencjał zamożności. U nas co pokolenie, to zmiana. U nas co pokolenie, to katastrofa. Sochaczew jest tego najlepszym przykładem. Dobrze, że trwa ta pamięć o stratach miasta i całej ziemi z czasów I wojny światowej. Dobrze, że trwa pamięć także o wrześniu 1939 roku i okresie wojny. Dobrze, że trwa pamięć o wszystkich także bolesnych doświadczeniach z czasów księżycowej gospodarki socjalistycznej. Ta pamięć powinna trwać, ale powinniśmy mieć świadomość, że to przekleństwo przeszłości powoli przezwyciężamy. W Polsce nieomalże na palcach jednej ręki można policzyć prywatne firmy, które trwają dłużej niż kilkadziesiąt lat, a w świecie zachodni to, że jakaś firma została założona w XIX wieku i twa do dzisiejszego dnia, jest normą. Normą jest, że tę firmę prowadzi ta sama rodzina, że to z dziada pradziada przechodzą umiejętności, doświadczenia, ale także i kapitał. Jesteśmy na etapie tworzenia kapitału polskiego, dlatego tak wielkie znaczenie mają małe i średnie przedsiębiorstwa. W Polsce nie ma wielkiego kapitału, on dopiero się tworzy, on będzie pierwszy uzyskiwał zdolność do ekspansji. Dzisiaj największą wartością w Polsce jest drobny kapitał, który walczy skutecznie o własne szanse i radzi sobie nienajgorzej w konkurencji z innymi. Temu małemu i średniemu biznesowi oczywiście państwo polskie powinno w miarę możliwości pomagać, jak najbardziej, nie przekraczając barier tworzonych przez zobowiązania prawa europejskiego i wydaje mi się, że to się na szczęście dzieje.

Chcę Państwu powiedzieć, że wielką rzeczą jest umiejętność spostrzeżenia nowej szansy, wydobycia tego, co pozytywnie wyróżnia każde miasto, każdą gminę, każdy powiat. To nie jest tak, że wszyscy są tacy sami, że wszędzie jest taka sama szansa. Wydaje mi się, że tu w Sochaczewie tę szansę Państwo odczytali bardzo dobrze. To jest problem położenia Sochaczewa przy wielkim szlaku komunikacyjnym, co pewnie do niedawna było przekleństwem, ale niewątpliwie jest także i szansą. Stąd te firmy transportowe, stąd także i inne tworzące się przedsiębiorstwa.

Trzeba odczytywać szanse także na dobrą promocję. Tą dobrą promocją widzę jest nawiązywanie do sąsiedztwa miejsca urodzenia F. Chopina, wydobycie z lokalnej tradycji tego, co innych może zainteresować, co na innych może zrobić dobre wrażenie. Tą są piękne kolejki wąskotorowe, ale także i tradycja Bitwy nad Bzurą. Jedno jest pewne, że w zmieniających się okolicznościach jedno zawsze będzie decydowało – to o czym wspomniał pan Burmistrz – to umiejętności ludzi. Z największą satysfakcją i radością słyszę tego rodzaju deklaracje, że Państwo ustami burmistrza wyrażają przekonanie, że mieszkańcy Sochaczewa, mieszkańcy ziemi sochaczewskiej we własnych oczach uchodzą za ludzi przedsiębiorczych, aktywnych, kreatywnych, ludzi mających poczucie solidarności z własną ziemią, z własnym miastem, z innymi mieszkańcami tego regionu. To jest wartość ogromna. O nią trzeba dbać, bo od niej rzeczywiście zależy bardzo, bardzo wiele.

Proszę Państwa, parę słów na temat zgłoszony przez burmistrza. Oczywiście mam świadomość, że decyzje wynikające z głębokiej reformy systemu sądownictwa w jakiejś mierze idą w poprzek z ambicjami, jeśli chodzi o posiadanie sądów rejonowych. Sąd Rejonowy będzie istniał - w sensie istnienia instytucji, która będzie sądziła. Nie będzie funkcji Prezesa. Mam kłopot jak tu Państwu życzyć dobrze, bo sądy będą istniały wtedy, jeśli będą miały materię do sądzenia. W zasadzie powinienem życzyć, żeby były bezrobotne i żadnych wyroków nie musiały ferować. Wydaje mi się jednak, że bujny rozwój gospodarczy też przyniesie pewne tworzenie elit bez których żadna ambicja lokalna nie może się urzeczywistniać.

Proszę Państwa, żeby nie przedłużać. Serdecznie Państwu dziękuję za aktywność, dziękuję za utrzymywanie się pamięci o okresie trudnym i za takie przedstawianie rzeczywistości bez żadnego jej „lukrowania”. Ona wcale nie jest różowa w wymiarze konkretnego miasta czy konkretnej rodziny. Wydaje mi się, że możemy sobie patrząc w oczy powiedzieć, że mamy świadomość, iż ta rzeczywistość jest lepsza. Ona nie jest rajska i długo nie będzie.

Proszę Państwa ja uważam, że trzeba się porównywać do innych, oczywiście z dumą mówiąc o tym, że się rozwijamy szybciej niż inni. Pamiętajmy, bo czujemy to na co dzień, że inni tego „tłuszczu” za skórą, zamożności, bogactwa gromadzonego przez pokolenia, oszczędzanego przez wojny, mają o wiele więcej. My jesteśmy narodem na dorobku i sobie radzimy. Dodawajmy sobie sił i wiary, że nam się to uda, bo chyba mamy w prezencie od Pana Boga jakiś niebywały okres pokoju, okres możliwości wykonywania ciężkiej ale owocnej pracy, powolnego gromadzenia zamożności, gromadzenia także i kumulowania dorobku pracy już nie jednego pokolenia, jak pokolenia prezydenta Mościckiego, ale kilku pokoleń.

Na razie przyszłość rysuje się dobrze. Po raz pierwszy od wielu, wielu lat stajemy w obliczu historycznej szansy, że ta energia jednego pokolenia, dorobek jednego pokolenia, zamożność jednego pokolenia nie będzie niszczona przez kataklizmy dziejowe. I na tym budujmy naszą szansę, naszą nadzieję, że to się będzie nakładało wolno, bo nie startujemy z równego poziomu, ale będzie się konsekwentnie nakładało także w wymiarze takich miast jak Sochaczew.

Jeżeli już burmistrz wspomniał, że poprzedni Prezydent był w 1928 roku, to ja w takim razie zobowiązuję się, że jeszcze raz przyjadę do Sochaczewa. Na pewno.

FORM_HEADER

FORM_CAPTCHA
FORM_CAPTCHA_REFRESH

Jesteś tutaj: Wiadomości Z regionu O. Damian na spotkaniu z Prezydentem RP